Pages - Menu

28 lut 2014

Peeling kawowy

Uwielbiam bawić się w robienie kosmetyków, posiadam nawet książkę do chemii kosmetycznej z której chętnie przyrządzam receptury :) Ostatnio postanowiłam pokombinować i zrobiłam sobie kremowy peeling z kawy i cynamonu do dłoni i stóp. Doszłam do wniosku ze tak jak kawa budzi mnie rano to obudzi moją skore po zimie:) 
Zrobiłam i przetestowałam 3 dni temu a dłonie dalej takie fajne delikatne i gładziutkie:)
Do tego peelingu użyłam mleczka nawilżającego z biedronki, trochę kawy sypanej(parzonej wcześniej) i cynamonu.
Niby nic, taka mieszanina z nudów ale mi odpowiada. Wszystkiego dodałam tak na oko, aby miało dobra konsystencje, cynamonu dałam najmniej niecałą łyżeczkę. 
Ta-dam peeling gotowy :D

Na dłoniach rozmasowywałam peeling ok 5 minut, na stopach chwile rozsmarowywałam i zostawiłam sobie tak do 10 minut. Metodą prób i błędów doszłam ze najlepiej go spłukać letnią wodą, potem krem do dłoni i mleczko do ciała biedronkowe, które użyłam do zrobienia peelingu, do posmarowania stóp.


Mleczko którego użyłam do zrobienia peelingu,
 produkt bardzo fajny, dobrze nawilża i się rozprowadza, 
ale z racji tego ze używam teraz innego a nie chce żeby się zmarnował używam go do stóp :)


Gotowa papka


Na dłoni prezentuje się tak:


Krem do rąk



Peeling z kawy doskonale usuwa martwy naskórek dlatego jego kombinacje stosuje również do ciała, przeciwdziała cellulitowi ze względu na zawartą w kawie kofeinę ale to akurat w odniesieniu do dłoni niema zastosowania ;)



Dlaczego akurat te składniki?

Cynamon
działa przede wszystkim ujędrniająco i ściągająco, silnie rozgrzewa.

Kawa  
neutralizują wolne rodniki odpowiedzialne za przyspieszony proces starzenia,  regenerują skórę, przywracają jej naturalny blask i dotlenia, poprawia mikrokrążenie skórne, dzięki czemu skóra ma ładny i zdrowy wygląd.

Mleczko nawilżające
dla poślizgu, w końcu miał być to kremowy peeling :)

26 lut 2014

Wypróbowane triki kosmetyczne

Stosujecie jakieś triki kosmetyczne - makijażowe? Ja wypróbowałam ich mnóstwo jedne okazały się do du... a drugie stosuje do tej pory, wyniosłam je ze szkoły kosmetycznej, znajdowałam na różnych portalach oraz w gazetach, pewnie znacie wszystkie ale i tak wam opisze :)

* Podczas nakładania podkładu na twarz gąbeczka(ja akurat stosuje standardowej trójkątnej) powinna być lekko zwilżona, namoczyć i wycisnąć wtedy podkład łatwiej się rozprowadza. Jeżeli decydujecie się rozprowadzać podkład własnie gąbeczką to nie rozcieramy tylko wklepujemy/wgniatamy kosmetyk.

* Niektóre szkoły uczą ze lepiej nakładać podkład palcami, gdy wtedy jest rozgrzewany i łatwiejszy w rozprowadzaniu, ale ten sam efekt możemy uzyskać jeżeli podkład nałożymy nie na wierzch dłoni tylko w zagłębienie otwartej dłoni, jest to cieplejsze miejsce i podkład nam się również ogrzeje.

* Jeżeli chcemy nadać intensywnej barwy naszym cieniom do oczu to pędzelek skrapiamy wodą termalną lub zwilżamy zwykłą wodą (to również działa:)) i tak nakładamy cień, oczywiście z pędzelka nie może ściekać woda.

* Jeżeli nie mamy pudru transparentnego możemy go zastąpić... skrobią ziemniaczaną, sprawdziłam krzywdy nie robi :)

* Lakier do włosów jako utrwalacz do makijażu, kontrowersyjne ale również sprawdziłam, zrobiłam mocny makijaż i spryskałam z odpowiedniej odległości twarz, makijaż wytrzymał cała imprezę bez problemów.  Na dłuższą metę raczej chyba bym się nie odważyła no bo to w sumie lakier do włosów a nie do twarzy.

* Aby powiększyć oko, używamy cielistej lub białej kredki na linii wodnej rzęs.

* Skończył ci się liner, zamocz pędzelek w tuszu do rzęs :) 

* Jeśli chcę aby kolor pomadki był trwalszy najpierw wykonuje peeling, kiedy nałożę pomadkę na gładkie usta odciskam na chusteczce nadmiar i wklepuje palcem odrobinę pudru transparentnego i delikatnie rozcieram, kolor staje się matowy i nakładam pędzelkiem drugą warstwę pomadki. Wiem że większość robi tak ze pudruje usta przez chusteczkę a potem nakłada pomadkę, ale ja kiedyś na szybkiego spróbowałam trochę inaczej i tak zostało :)


Testowałam na sobie i wszystko ze mną ok, wiec nie jest to niebezpieczne :)  Na razie przyszło mi do głowy tylko tyle, jeśli macie swoje ulubione triki podzielcie się, chętnie wypróbuje :)

ELDENA-RECENZJA

Zakupiłam ostatnio niemieckie mleczko do ciała ELDENA z olejkiem migdałowym i witaminą E do suchej skóry, ciężko mi dobrać balsam z którego bym była zadowolona ale własnie znalazłam swój numer 1 na chwile obecną :)


Mleczko bardzo przyjemnie pachnie, jego konsystencja jest na pewno bardziej lejąca niż innych balsamów. 
Jest bardzo wydajny starczy odrobina i mam posmarowaną rękę od dłoni po ramie, szybko się wchłania, teraz własnie posmarowałam ręce żeby móc przybliżyć wam ten czas i jest to niecała minuta. Skóra jest nawilżona, gładka, miękka i wygląda lepiej, a efekt nie jest chwilowy tylko utrzymuje się kilka ładnych godzin, na opakowaniu napisali 24h ale tego nie jestem w stanie potwierdzić
Dla mnie ważne jest też to że skóra się nie klei i nadzwyczajnej nie jest tłusta. Słyszałam opinie że wersja oryginalna czyli niemiecka jest lepsza od polskiej, ale jak na razie nie trafiłam na polską ELDENE. Za opakowanie 500 ml zapłaciłam jakieś 10 złoty, ja akurat kupiłam w kiosku z produktami niemieckimi, ale wiem też że w Aldi jest dostępny w niższej cenie.

Jeżeli kiedyś na niego traficie to polecam wypróbować, cena nie jest przerażająca wiec nawet jak nie będzie wam pasować to można go zużyć chociażby do stóp :)  









Muzykę Nowaka albo się kocha albo nienawidzi
 kiedyś usłyszałam,
 ja zdecydowanie kocham ;)


24 lut 2014

Podkłady i inne ;)

Witam w poniedziałek :)
Dziś chce wam pokazać swoją skromną kolekcje podkładów i takich tam, jakieś pól roku temu miałam 20 podkładów i połowa nawet nieotwarta była a i tak co wchodziłam do sklepu to wychodziłam z przynajmniej jednym, no i mój małżonek dał mi szlaban - dopiero jak powykańczam te mogę zacząć kupować następne. 

Dobra to zacznę od podkładów:
od prawej:
1. Kremowe podkłady z witaminą E od Marizy 05 Migdałowy i 07 Pastelowy jasny (pisałam już o nich w poprzednim poście http://lalilobloguje.blogspot.com/2014/02/mariza.html)
2. Trwały fluid matująco-kryjący z aloesem od Bell 03 Naturalny, doskonale kryje i matuje, nie pozostawia efektu maski, skóra jest gładka i nawilżona. Zawiera witaminy C i E oraz filtr UVB.
3. Jedwabisty fluid Mineral SILK&LIFT nawilżająco wygładzający od INDRID 30 Beż i 29 Porcelanowy. Jest rewelacyjny, dobrze kryje, jest lekki i dobrze się rozprowadza.
4. Długotrwały podkład matujący od Bell 02 Naturalny. Z witaminami C i E, tworzy fajny efekt pudrowej mgiełki tak jak napisali na opakowaniu :)

Odcieni nie będę wam prezentować wszystkie są takie same czyli jasne, nie lubię ciemnych podkładów. Ale to nieznaczny że takiego nie posiadam, dostałam próbkę od GLAZEL konsystencje ma fajną jest w ładnym słoiczku i dobrze się rozprowadza, jednak nie używam go dla siebie bo jest za ciemny.

Korektory:
1. Paletka kremowych korektorów  "w7 CAMOUFLAGE KIT"  na wykończeniu już, odcienie jasne każdy tylko o  pół tonu ciemniejszy od poprzedniego.
2. Korektor w sztyfcie AVON "ColorTrend" 
3. Rozświetlający korektor w płynie z pędzelkiem od AVON

Pudry i takie tam :)
od lewej:
1. Puder sypki transparentny od Marizy(pisałam o nim http://lalilobloguje.blogspot.com/2014/02/mariza.html)
2. Smooth Minerald od Avon puder brązujący, używam go do konturowania, jest bardzo fajny i bardzo wydajny.
3. Perełki brązujące od GLAZEL, niestety leżą nieużywane bo za ciemne.
4. Perełki rozświetlające od AVON, bardzo je lubię i  używam zamiast różu :)
5. Bronzer  zakupiony w sklepie pod domem za jakieś 5 zł, naprawdę przyjemny produkt.
No i baza od Bell o której pisałam w poście poprzednim http://lalilobloguje.blogspot.com/2014/02/ladycode-od-


No to pokazałam moje resztki nie mogę się doczekać aż się skończą :)



Miłego Dnia :)

Ten utwór chodzi za mną cały dzień:)





23 lut 2014

Pielęgnacja brwi i rzęs domowym sposobem

Musimy pamiętać że stałe tuszowanie rzęs i zbyt mocno malowanie brwi mogą z czasem je osłabiać, przerzedzać, włos staje się suchy i mniej elastyczny. O włosy na głowie dbamy, używamy odżywek a często spotykam się dziewczynami które w ogóle w żaden sposób nie dbają o tak istotną cześć twarzy, no bo jakbyśmy wyglądały bez rzęs i brwi.
Ja doskonale zdaje sobie sprawę ze są dobre preparaty kosmetyczne  dostępne w sprzedaży, ale mimo wszystko ja radze sobie inaczej. Trzy razy do roku stosuje miesięczną kuracje rycynowo-witaminową.
Olej rycynowy  pomaga w odbudowie łamliwych i wypadających brwi i rzęs. 

Witamina A poprawia skład chemiczny tłuszczy wytwarzanych przez gruczoły łojowe. Gruczoły te natomiast nawilżają włos i tworzą dla nich warstwę ochronną.
Witamina E w kosmetyce nazywana jest witaminą młodości ze względu na swoje cudowne działanie na skórę. Na włosy również działa cudownie, przyśpiesza ich wzrost, chroni cebulki włosów.

Jeśli chodzi o samą recepturę to jedna kapsułka witaminowa i tak z 5 kropli oleju są wystarczające, aby rozprowadzić je na brwiach i rzęsach, zresztą wszystko i tak wychodzi w trakcie.
Dzięki takiej kuracji brwi i rzęsy dużo zyskują, rosną szybciej, są mocniejsze i zdrowsze.
Podczas stosowania takiej kuracji bardzo ważna jest metoda nakładania mieszanki. Gotową "odżywkę" nakładam na brwi i rozprowadzam poprzez ugniatanie a potem już tylko biorę szczoteczkę do brwi i je czesze w kierunku wzrostu włosa.
Rzęsy wymagają trochę większej staranności i ostrożności.
Zawsze trzeba pilnować aby nie podrażnić oczu. 
Ja robię to w następujący sposób" palca wskazującego maczam w mieszaninie i delikatnie nakładam na rzęsy, oczy oczywiście mam zamknięte a palcem nie przygniatam tak jak w  wypadku brwi. Na koniec szczotkuje rzęsy.  Jeżeli ktoś nie czuje się pewny nie powinien próbować na rzęsach, dostanie się mieszaniny olejowej mogło by 
doprowadzi do stanów zapalnych w oku.

Naprawdę polecam ten sposób odżywiania swoich brwi i rzęs, jest tani i prosty wystarczy przez miesiąc czasu poświecić 5 minut wieczorem na rozprowadzenie.


22 lut 2014

Mariza

Kocham nowości kosmetyczne i jak wpadł mi w ręce katalog z kosmetykami Mariza od razu weszłam ich stronę internetową i zaczęłam kompletować zamówienie, i tym oto sposobem w moje ręce wpadły dwa podkłady i puder transparentny.

Puder jest bardzo fajny, w ogóle lobię wszelkiego rodzaju pudry transparentne, a ten przypadł mi wyjątkowo do gustu
Jest lekki, ładnie matuje, nie zatyka porów. Ma za zadanie również przedłużać trwałość makijażu i spełnia swoją role jak najbardziej. Produkt z którego jestem bardzo zadowolona.

Kremowe podkłady z witaminą E do skóry suchej i normalnej, skusiły mnie opisem, ze tuszują niedoskonałości, wygładzają i nawilżają.
I tym oto sposobem zalazły się w moim zbiorze dwa nowe podkłady jeden MIGDAŁOWY 05 drugi PASTELOWY JASNY 07. Wiele dobrego mogę powiedzieć chociaż są też minusy. Zacznijmy od pozytywów, podkład rzeczywiście wygładza i ujednolica kolor skóry, jeste ten efekt nawilżenia i co również jest plusem chroni przed promieniami UVA i UVB, ma przyjemy zapach i konsystencje. Największym minusem jest to ze podkład nie tuszuje niedoskonałości, no chyba ze najpierw nałożymy sporo korektora to wtedy podkład nam to ujednolici. Jako że ja nie potrzebuję kryjących podkładów, bo nie mam żadnych problemów skórnych do tuszowania to jestem z niego zadowolona właśnie z powodu lekkości i delikatności ale odradzam dziewczyną które oczekują od podkładów własnie tego tuszowania i kamuflowania np, wyprysków, pajączków, czy choć by cieni pod oczami.

LADYCODE od Bell


Jakiś czas temu skusiłam się na promocje w biedronce i zakupiłam bazę wygładzająco-matującą pod makijaż, i powiem szczerze ze przeżyłam pozytywne zaskoczenie. Co prawda podkłady Bell bardzo lobię ale bazy się trochę bałam.
Okazała się naprawdę cudowna, ma konsystencje bardzo lekką podobną do musu, bardzo dobrze sie rozprowadza, ma przyjemny zapach i jest wydajna.
Bardzo dobrze wygładza i matuje skore twarzy i co ważne nie tworzy efektu maski z czym niestety się spotkałam w tańszych bazach. Po nałożeniu na bazę podkładu twarz dalej pozostaje matowa i to przez kilka godzin.
Cena w biedronce to było chyba jakieś 12 zł i niemoge sie już doczekać kiedy produkt sie tam pojawi kolejny raz :)



19 lut 2014

Moja kosmetyki do włosów

Witam, dziś pokaże wam zawartość mojej kosmetyczki z produktami do włosów.

SZAMPONY
1.
Najpierw mój ulubiony, niestety kończy się a nigdzie nie mogę go znaleźć ponoć wycofali  wiec łażę z receptą od apteki do apteki i zero efektów, wiec moja pani dermatolog musi mi znaleźć zamiennik.
POLYTAR jest to szampon przeciw łupieżowy na receptę, zaczęłam go stosować ze względu na zimowe przesuszanie mojej skóry głowy co za skutkowało u mnie łupieżem. Stosuje go 3 razy w tygodniu i i jest rewelacyjny po 3 tygodniach łupież zniwelowany o ok 90%.

2.
Diamond Gloss Nivea uwielbiam efekt który po nim uzyskuje : -gładkie i lśniące włosy.

INNE

1.
Żel Flucinar, również zaleciła mi pani dermatolog, jako pomoc w pozbywaniu się łupieżu i także podołał swojemu zadaniu :)

2.
LOXON 5% dostałam na problem z wypadaniem włosów. Co prawda przez pierwszy miesiąc stosowania włosy mi strasznie leciały byłam przerażona ale pani dermatolog kazała się nie poddawać i mówiła ze to normalne, za to teraz włosy przestały wypadać i pojawiły się nowe włosy. Obecnie jestem już po drugim miesiącu kuracji i naprawdę jestem ogromnie zadowolona, włosy przestały wypadać, zdarza się jakiś pojedynczy włos podczas przeczesywania palcami, ale to wszystko.

3.
Jeśli chodzi o maskę Alterra z Rossmanna to mam mieszane uczucia, włosy są gładkie i wyglądają na nawilżone, ale mam wrażenie że są ciężkie.

4.
Mój ulubiony jedwab, włosy są miękkie i łatwe w rozczesywaniu no i przede wszystkim uzyskują piękny blask. Co prawda używam go rzadko ale nie zamienię na żaden inny jedwab. Kiedyś używałam jedwabiu w sprayu z Gliss Kur i dostałam po nim łupieżu a włosy wyglądały na ciężkie i ulizane.

5.
Kolejny ulubieniec. Mam naturalnie kręcone włosy i kiedy chce je podkreślić ten balsam nadaje moim falą i lokom miękkości i co ważne sprawia że się nie puszą.

6.
Maska NAAT CREAM z awokado. Ma zielony perłowy kolor, ładny zapach, konsystencja taka pomiędzy rzadka a gęstą. Uwielbiam ją. Włosy po 5 minutach trzymania tej maski są gładkie, nie plączą się i co ważne nie są obciążone i zyskują na miękkości, nie puszą się, są sypkie i łatwe w rozczesywaniu. Naprawdę nie mogę nic złego powiedzieć o tej masce.





Pamiętajcie ze kosmetyki działają różnie na różne osoby, i jeżeli ja na przykład pisze tu dobrom lub złą opinie o kosmetyku z którego byłam zadowolona, a u was zadziałał zupełnie na odwrót podzielcie się tym.
Pozdrawiam







18 lut 2014

Ziaja Pro, Program Oczyszczający do Cery Suchej i Normalnej

Kosmetyki Ziaja Pro uwielbiam, stosuje je zawodowo i prywatnie i nie wyobrażam sobie że nagle zniknąłby peeling enzymatyczny i od niego zacznę swój opis.


Peeling enzymatyczny Ziaja Pro

Peeling działa łagodnie ale skutecznie. Przeznaczony jest praktycznie do każdego rodzaju cery na stronie producenta znajduje się opis ze jest to program do  skóry suchej, ze skłonnością do podrażnień, do skóry silnie przetłuszczającej się, podrażnionej, ze zmianami trądzikowymi.  Jest gęsty, bardzo dobrze nakłada się go pędzelkiem. Na skórze twarzy i dekoltu starczy go zostawić na niecałe 10 min jeżeli macie skórę wrażliwą, moja taka jest i po ok 8 min go zmywam, jeśli jest to skóra tłusta i mniej wrażliwa można trzymać pełen czas czyli ok 15 min. Efekt złuszczania naprawdę mnie zachwyca, moja twarz jest gładka jak "pupcia niemowlaka" ;)

Jeśli chodzi o składniki aktywne, które znajdują się w peelingi są to:
- ekstrakt z tymianku -usuwa bakterie i zapobiega stanom zapalnym skóry oraz dobrze wpływa na stan skóry ze zmianami trądzikowymi.
- ekstrakt z lukrecji - wspomaga i przyśpiesza odnowę naskórka, łagodzi wszelkie podrażnienia. Daje ładny efekt nawilżenia.
- ekstrakt z białej herbaty - nawilża i zapobiega przed utratą wody
- prowitamina B5 (D-panthenol) łagodzi podrażnienia, działa kojąco i osłaniająco na nadmiernie wrażliwą skórę

Tonik odświeżający Ziaja Pro

Tonik jest do każdego rodzaju cery, nie zawiera alkoholu co już jest ogromnym plusem. Jest naprawdę delikatny, dobrze tonizuje. Stosując ten tonik moja skóra nie przesuszała się i wyglądała na odświeżoną. Nie daje jakiś wyjątkowych efektów jakich bym w żadnym innym sposobem nie osiągnęła, ale jestem zadowolona.
  
Składniki aktywne posiada takie jak w peelingu + ekstrakt z oczaru wirginijskiego, który działa ściągająco i przeciwzapalnie.


Krem nawilżający Ziaja Pro
Krem nawilża skórę i pozostawia ją gładką i miękką. Jego konsystencja jest średnio rzadka, łatwo się rozprowadza. Jeśli chodzi o wchłanianie to nie nastąpiło ono od razu, twarz przez chwile pozostaje dość błyszcząca, mimo to nie obciążał mojej skóry. 

Substancje aktywne w kremie:
-kwas hialuronowy-wzmacniający barierę hydrolipidową oraz intensywnie nawilża
- ekstrakt z lukrecji
- witamina E
- prowitamina B5 (D-panthenol)






Pamiętajcie ze kosmetyki działają różnie na różne osoby, i jeżeli ja na przykład pisze tu dobrom opinie o kosmetyku z którego byłam zadowolona, a na waszą skórę zadziałał zupełnie na odwrót podzielcie się tym.
Pozdrawiam





17 lut 2014

Humor na resztę dnia


Miłego dnia kochani

Recenzja

Chce się podzielić z wami swoją opinią o kilku kosmetykach do pielęgnacji twarzy.


Na pierwszy ogień krem który stosuję od miesiąca NIVEA® Aqua Sensation jest to nawilżający krem na dzień przeciw oznakom zmęczenia.
Krem rzeczywiście nawilża skórę i sprawia że twarz wygląda na świeżą i jasna.
Ma niezwykle lekką konsystencje i bardzo przyjemny zapach. Po dłuższym stosowaniu mogę stwierdzić ze skóra jest gładsza niż po innych kremach które miałam do tej pory.  A i co jest jeszcze ważne krem jest wzbogacony w masło shea, które odżywia skóre oraz intelogentną formulę Hydra IQ, która zapewnia dłuższe i lepsze nawilżenie naszej skóry.


Następny jest tonik i mleczko firmy ziaja z serii nagietkowej.
Mam bardzo wrażliwą alergiczną cerę i bardzo ciężko było mi znaleźć odpowiedni dla siebie zestaw do demakijażu aż wypróbowałam właśnie te dwa. 
-Mleczko naprawdę ładnie oczyszcza skórę oraz usuwa makijaż z twarzy, pozostawia również skórę nawilżoną.
-Tonik oczyszcza naskórek, dzieła łagodząco oraz nie przesusza skóry
Oba kosmetyki bardzo przyjemnie pachną oraz ich lekka konsystencja nie obciąża skóry

A na koniec AVON Naturals Peeling do twarzy "Owoc granatu" oraz Żel do pielęgnacji okolic oczu "Owoc granatu".
-Peeling dzięki delikatnym złuszczającym drobinkom ożywia skórę. Kosmetyk ma bardzo ładny zapach, niepodrażania skóry w jakiś nadmierny sposób wiec i nie miałam żadnych niechcianych efektów w formie zaczerwień. Jego minusem jest właśnie ta delikatność bo nie złuszcza jednak skóry w dostateczny sposób.
- Żel ładnie pachnie, nie klei się i to chyba tyle jeśli chodzi o pozytywy.  A wiec w moim przypadku nie było żadnego rozjaśnienia ani nawilżenia  ale była czerwona wysypka.

Mam nadzieje że recenzja jest jasna i czytelna. Pamiętajcie ze kosmetyki działają różnie na różne osoby, i jeżeli ja na przykład pisze tu dobrom opinie o kremie a okaże się że ktoś jest niezadowolony to proszę opisz to w komentarzu dobór kosmetyków pielęgnacyjnych to bardzo indywidualna sprawa.
Pozdrawiam


Masaż twarzy


Witam Kochani, dziś trochę o masażu twarzy twarzy który działa niesamowicie pozytywnie na naszą skórę, możecie go wykonać same podczas nakładania kremu, maseczki lub w trakcie zmywania makijażu.

Może najpierw o zaletach.
Masaż działa bezpośrednio na nasze tkanki co powoduje pobudzenie krążenia i rozszerzanie się naczyń krwionośnych dzięki czemu nasza skóra nabierze rumieńców i  po prostu zacznie zdrowiej wyglądać. Skóra staje się lepiej dotleniona. Masowanie czyli drażnienie skóry staje się impulsem do pobudzenia odnowy czyli złuszczania warstwy rogowej naskórka, masaż wzmacnia elastyczności skóry oraz mięśni twarzy, no i co ważne dla nas kobiet przeciw działa tworzeniu się zmarszczek.

Należy pamiętać o tym że masaż wykonujemy zgodnie z mięśniami twarzy które są umiejscowione w następujący sposób

Jest kilka podstawowych ruchów:

-Głaskanie- czyli najprostszy ruch który wykonujemy najczęściej podczas zwykłego nakładania kremu
-Rozcieranie- wykonujemy koliste małe ruchy

-Ugniatanie- polega na wykonywaniu ruchów uciskania, skórę chwytamy miedzi palce(ale nie szczypiemy się)
-Oklepywanie- jest to delikatne uderzanie masowanych tkanek
-Wstrząsanie- polega na przekazywaniu drgań mechanicznych za pomocą rąk, czyli delikatnie kładziemy dłonie na twarzy i porostu nimi wstrząsamy aby przekazać impuls skórze

Oczywiście podczas domowego automasażu nie musimy wykonywać tych wszystkich ruchów, trzeba jednak pamiętać że zaczynamy od szyji a kończymy na czole przy linii włosów czyli masaż wykonujemy do góry po mięśniach. 

A i jeszcze bym zapomniała jak przechodzimy do okolic oczu podczas masażu ruchy wykonujemy w
następujący sposób, aby oczywiście nie rozciągać skóry i nie robić sobie zmarszczek.



16 lut 2014

Małe co nieco


Po ciężkim poranku i południu pora na kawusie z czymś słodkim


Pyszne czekoladowe muffiny z czekoladowym ganasz i różowymi perełkami są jak znalazł do popołudniowej kawy, wystarczyło poświecić niecałą godzinkę i deser gotowy :)
MIŁEGO POPOŁUDNIA KOCHANI


Hmm.. serialowo

Mała przerwa w porządkach wiec postanowiłam dodać dla was kilka swoich ulubionych seriali do polecenia.


Najlepsza według mnie historia o apokalipsie zombie, lubię takie klimaty. W "The Walking Dead" widzimy grupę ocalałych, która szuka schronienia i za każdym razem kiedy je znajdują zaczyna się jadka ;) 
Widzimy zagrożenia jakie ich spotykają ze strony umarlaków oraz upadek człowieczeństwa w niektórych sytuacjach. Niektóre odcinki bywają wzruszające, inne straszne, ale serial jest wart każdej godziny jaką mu poświęciłam.


"Czysta krew", obecnie jestem w oczekiwaniu na kolejny sezon:)
Serial rewelacyjny: wampiry, wróżki, wilkołaki i inne dziwadła. Główna bohaterka czyta w myślach i jest wampirofilem, przystojne wampiry które żywią się substytutem krwi który stworzyli Japończycy (no przecież to genialny naród). Na początku bajka wampiry żyją obok ludzi wszyscy się lubią(no oczywiście zdarzają się pojedyncze wyjątki) a tu nagle boom, zaczyna się wojna między gatunkowa. Nie będę więcej opisywać bo to bezsensu obejzyjcie sami :) Ogólnie dużo przemocy i seksu ale fabuła warta polecenia.
No i piosenka tytułowa...




Kolejny mój ulubiony serial walka siedmiu rodów o Żelazny Tron. Naładowany akcją, świetnie przedstawiony świat . Intrygi, spiski to jest coś co mi się podoba. Możemy spotkać się z morderstwami, które mają doprowadzić do uniemożliwienia zdobycia władzy przez kogokolwiek. Książka rewelacyjna i serial też wyszedł fantastycznie. POLECAM
zapowiedz najnowszego sezonu



"Spatracus" rewelacyjnie przedstawiona historia Trackiego wojownika, gladiatora, buntownika , króla rewolucji. Serial przenosi nas w czasy ok. 109-71 pne i zawarte w niej sytuacje które zaistniały oczywiście w sposób bardziej zabarwiony. W serialu jest mnóstwo przemocy, krwi i seksu ale nie to jest ważne, ważna jest fabuła: to w jaki sposób Trak staje sie niewolnikiem a potem gladiatorem Spartacusem, jego nieszczęśliwy los, utrata ukochanej żony i chęć zemsty która doprowadza do walki z całym imperium rzymskim. Naprawdę szczerze polecam. 



Muzyczna niedziela

Niedziela niby taki leniwy dzień, ale w moim przypadku zapowiada się dość pracowicie, zaczęłam w piątek już wiosenne porządki, na razie zrobiłam kuchnie i salon (segregacja w szalkach, mycie mebli, itp. ..) Jak coś zaczynam muszę skończyć, przede mną dziś pokój dzieci, jako że maluchy wyemigrowały do ​​dziadków, małżonek na wyjeździe służbowym to będzie mi się wiec lepiej sprzątać, niema nic lepszego niż dobra muzyka do towarzystw :) Podzielę sie z Wami moja playlista na dzisiejszy dzien.


Jako że cierpię na schizofrenie muzyczną nie zabraknie 

i wiele innych :)