Do tej pory 2-3 raz w tygodniu chodziłam z kijami tak ok 7km, pogoda sprzyja wiec postaram się częściej. Nordic walking to fajna sprawa bo w ogóle się nie męczę co prawda mięśnie czuje wszystkie ale wracam do domu z takiego spaceru i mam pełno energii.
Moim marzeniem było by bieganie niestety z powodu dość poważnej kontuzji kolana kilka lat temu ortopeda zabrania, próbowałam ale kończy się łzami i kuśtykaniem do domu.
Niestety na siłownie czy fitness czasu nie mam, dzieci, dom i praca, wiec zaopatrzyłam się w program treningowy na xboxa, prócz tego mam pełno tanecznych bo moja córa je lubi, mam z kim tańczyć :)
Ostatnio zostałam fanką pewnego kanału na youtubie, znalazłam tam naprawdę fajne ćwiczenia :) https://www.youtube.com/user/blogilates?feature=watch ja zajrzałam z ciekawości i zostałam na dłużej :)
Pół roku temu znalazłam dobry sposób na utrzymanie formy: krokomierz, średnio 30 000 kroków dziennie ale zdarza się i więcej ;)
Na jazdę rowerem w plenerze jeszcze sobie poczekam, nie lubię jeździć w kurtce:)
Miłego dnia
Ten kawałek zawsze mnie motywował ;)
